Co zrobić aby zdobyć zaufanie klienta? Zostać Agentem!

BIZNES, KLIENT, STRESZCZENIA

Zdobądź zaufanie klientów i buduj stabilny biznes

Jedną z książek, które wywarły na mnie duży wpływ jest: “Trust Agents. Using the Web to Build Influence, Improve Reputation, and Earn Trust” autorstwa Chrisa Brogana i Julien Smith. W Polsce została ona wydana pod tytułem: “Zaufanie 2.0. Jak wywrzeć wpływ, zdobyć lojalność klientów i kreować markę”  (wyd. Onepress).

Proces zdobywania zaufania w biznesie jest czasochłonny i trudny, natomiast stracić je jest bardzo łatwo. Należy mądrze tworzyć swoją sieć kontaktów i wykorzystywać kanały komunikacji z klientami i partnerami biznesowymi. Jak piszą autorzy: “Nie chodzi o to, kogo znasz, lecz o to, kto zna Ciebie!” Jest to istotne zwłaszcza teraz, kiedy duża część naszych działań na różnych płaszczyznach życia przeniosła się do Internetu. W wirtualnym świecie łatwo zginąć i stać się niewidzialnym. Kolejnym zagrożeniem jest także łatwość z jaką można szybko stracić reputację, jeżeli poczynimy nieodpowiednie kroki. Z drugiej strony, mądre decyzje i długofalowe działania online, bazujące na autentyczności i budowaniu trwałych relacji mogą nam pomóc wybić się i zaistnieć w nim na dobre.

Zapracowanie na lojalność klientów (zarówno w świecie rzeczywistym jak i online) nie jest taką prostą sprawą, zwłaszcza, że współcześnie cierpimy na niedobór zaufania – ludzie nie wierzą innym, są wyczuleni na manipulację, nie ufają reklamom. Aby osiągnąć sukces należy podjąć dodatkowe działania, wykazać się pomysłowością i stać się “agentem zaufania” lub… zacząć z nimi współpracować.

Kim są agenci zaufania? Bardzo podoba mi się zwięzły i nieco zabawny sposób, w jaki autorzy książki ich zdefiniowali: “…to ludzie, którzy nadają sieci ludzką twarz. Agenci zaufania to osoby, które rozumieją zasady funkcjonowania systemów i potrafią ustalać własne reguły gry. To także ludzie, którzy nawiązują kontakty i budują płynne relacje. Po przeczytaniu tej książki prawdopodobnie również i Ty będziesz zasługiwał na to miano – tylko sam go sobie nie przypisuj.”

Autorzy zaznaczają, że przedstawione przez nich strategie mogą z powodzeniem być zmodyfikowane i zastosowane do szeroko pojętej kariery zawodowej zarówno w organizacjach non – profit jak i w biznesie.

6 cech agentów zaufania

Aby lepiej zrozumieć, czym charakteryzują się agenci zaufania, warto przyjrzeć się czym właściwie wyróżniają się oni na tle innych. Osoby te podejmują wszystkie z poniższych działań, które stają się spójnym systemem, natomiast każdy z nich może wykorzystywać poszczególne aktywności w inny sposób.

 

1. Wyznaczanie własnych zasad gry, czyli WYRÓŻNIANIE SIĘ

Wyznaczanie własnych reguł gry to świadomość, że pewne rzeczy istnieją według ustalonych zasad i aby się wyróżnić należy robić je inaczej niż wszyscy. Należy być odważnym i robić je na swój sposób – a osoby zasługujące na miano agenta zaufania są w tym doskonałe! Ważne jest także to, że Internet oferuje nam wiele darmowych narzędzi, które pomogą opracować nasz indywidualny plan działania!

Autorzy przytaczają liczne przykłady tworzenia własnych zasad gry, np. blog Arianny Huffington:

“Arianna Huffington wypłynęła na nowe wody, zakładając „Huffington Post”. W chwili pisania tej książki jej strona była najpopularniejszym blogiem w internecie – przy czym nazywać „Huffington Post” blogiem, to jak porównywać ze sobą iPhone’a i telefon z tarczą do wybierania numerów: oba spełniają podobne funkcje, ale zapewniają zupełnie inne doświadczenia i mają różną wartość. Wynika to przede wszystkim z faktu, że Huffington zastosowała nową, odmienną strategię, umożliwiając między innymi celebrytom wyrażanie własnych poglądów politycznych, na co inne, konkurencyjne blogi raczej się nie decydują.”

Każdy z nas zna także historię Richarda Bransona, czy też twórców firmy Apple. Osiągneli oni mistrzostwo w robieniu rzeczy na własnych zasadach i nie boją się eksperymentować oraz uczyć się na błędach.

W książce wprowadzono pojęcie teleportacji na określenie zjawiska wykorzystywania zasobów wiedzy w niestandardowy, bardziej skuteczny sposób niż robią to inni, zbyt zajęci swoimi sprawami, by dostrzec te możliwości. Aby odnieść sukces w jakieś dziedzinie należy zdefiniować przeciwników oraz zwolenników teleportacji! Przykładami teleportacji są np. podkasty, aukcje internetowe, takie jak eBay oraz prywatne loty w kosmos. Ich przeciwnicy, to odpowiednio: radio, aukcje na żywo oraz NASA.

Zatem szukaj nieustannie sposobu jak możesz się wyróżnić: JAK działać inaczej niż reszta i KTO lub CO kontroluje obszar, w którym chcesz działać, co może być przeciwne Twoim wysiłkom? Z kim lub czym powinieneś sobie poradzić, kto Cię wesprze?

 

2. JEDEN Z NAS – czyli przynależność 

Podstawą zdobycia zaufania jakiejś społeczności jest to, by postrzegała ona konkretną osobę jako kompetentną i rzetelną, ale także darzyła ją sympatią. W Internecie najłatwiej to osiągnąć jeżeli ktoś zasłuży na miano “jednego z nas”, czyli naprawdę zaczyna przynależeć do danej grupy.

Autorzy podkreślają, że na przynależność do grupy należy sobie zasłużyć: być bezinteresownym, udzielać się, prowadzić dyskurs publiczny, wykazywać zainteresowanie innymi członkami grupy. Innymi słowy: bądź człowiekiem! Otwarcie komunikuj swoje poglądy, mów o uczuciach, wpleć trochę wątków osobistych i korzystaj z różnych kanałów komunikacji.

W książce został nawet przytoczony wzór, dzięki któremu można obliczyć poziom zaufania (został on zaczerpnięty z książki “Zaufany doradca” (aut. David Maister, Charles H. Green i Robert M. Galford ).

Otóż zaufanie składa się z czterech zmiennych:

W – wiarygodność: Jakie sygnały o kompetencjach i tożsamości wysyła dana osoba?

N – niezawodność: Czy można polegać na tej osobie, czy dotrzymuje słowa?

B – bliskość: Jak się czują inni w otoczeniu tej osoby? Czy można jej powierzyć sekret?

E – egocentryzm: im wyższy, tym darzymy te osobę mniejszym zaufaniem (przykładem niskiego poziomu egocentryzmu jest np. polecanie klientom lepszych produktów konkurencji).

Wzór na zaufanie: W × N × B / E = Z

Bardzo podoba mi się opisany przez Autorów przykład wspaniałej kobiety o świetnej reputacji specjalistki w swojej dziedzinie, ale również określanej jako “jeden z nas w Dow Jones” przez ludzi, którzy byli odbiorcami jej wystapień.

“Młoda kobieta (przyjmijmy, że jest to imigrantka, która przybyła do Stanów Zjednoczonych w wieku dziewięciu lat) jedzie wiejską drogą z pracy na Wall Street. Pracuje w Dow Jones Factiva, potężnym serwisie medialnym, który każdego dnia informuje o stanie świata finansów i zapewnia dostęp do ponad 10 tysięcy doskonałych materiałów i analiz. Ukradkiem podejmuje aktywność w świecie Web 2.0 i darmowych treści, aby poznać rzeczywistość modnych firm technologicznych i ich problemy. Wkrótce potem Barbosa inicjuje rewolucję w swojej firmie i radykalnie zmienia jej podejście do blogowania, taksonomii i folksonomii, a także precyzyjnie opracowanych i dostosowanych do indywidualnych potrzeb e-booków, które z powodzeniem zastępują typowe ciężko strawne białe księgi.

Kiedy nie bierze akurat udziału w konferencjach takich jak Defrag, Web 2.0 Expo albo innych wydarzeniach, w których większość z nas uczestniczy, Barbosa pracuje przy projekcie Data Probability. Pełni również funkcję konsultanta w dziedzinie blogowania, zarówno w sferze wewnętrznej (czyli wewnątrz firmy), jak i zewnętrznej.” 

Skup się zatem na budowaniu zarówno wiarygodności i niezawodności, jak i bliskości z odbiorcami Twoich treści w Internecie lub świecie offline. Bądź sobą i podejmuj autentyczne interakcje, doradzaj nie oczekując niczego w zamian, mów językiem Twoich odbiorców oraz uczestnicz w dyskursie publicznym, np. zostawiaj komentarze na blogach.

I pamiętaj: bądź człowiekiem!

 

3. “Efekt Archimedesa”, czyli MECHANIZM DŹWIGNI

Chodzi tutaj o efekt dźwigni, czyli o wprowadzenie jakiejś małej zmiany, która natomiast wywoła wielką zmianę w innym obszarze. Innymi słowy, agent zaufania powinien włożyć wysiłek w jakieś działanie, które w konsekwencji doprowadzi do znacznych, ponadprzeciętnych rezultatów. Aby stać się skutecznym agentem zaufania i należy sprawnie wykorzystywać swoje zasoby: wiedzy, ludzi, technologii i czasu. Warto zatem wykorzystywać przewagę w różnych obszarach, po to by lepiej działać w innych.

Bardzo ważne jest tutaj odpowiednie przygotowanie (by zaoszczędzić czas), nieustanne rozwijanie kanałów komunikacji oraz budowanie i utrzymywanie relacji. Przykładowo, za pomocą bloga informacje, które publikujemy docierają do szerokiej grupy odbiorców w tym samym czasie. Ten sam efekt można również osiągnąć dzięki użyciu mediów społecznościowych, takich jak np. Twitter.

Autorzy wspominają także o zjawisku arbitrażu, czyli o tym, że jakaś rzecz może mieć dla jednej osoby mniejszą wartość, a dla innej większą (i należy potrafić dostrzegać te różnice i z nich korzystać, tak jak w przypadku zarabiania na różnicach kursów walut). Podkreślają także, jak ważne jest odpowiednie ulokowanie swojej energii i czasu tam, gdzie przyniesie to największe efekty. Zwracają również szczególną uwagę na ogromną moc jaką daje praca w grupie, jak wiele przy jej wsparciu możemy osiągnąć.

Bardzo podoba mi się przytoczony w książce przykład wykorzystania siły społeczności online:

“Prowadzony przez Chrisa blog www.chrisbrogan.com skupia wokół siebie niezwykle aktywną społeczność ludzi pełnych pasji. Pewnego dnia Chris zdecydował się założyć blog poświęcony ojcostwu, ponieważ jednak uwielbia współpracować z ludźmi, zapragnął stworzyć przestrzeń, w której nie tylko on wypowiadałby się o tym, jak to jest być ojcem. Postanowił zatem założyć grupowy blog, na którym ojcowie (większość z nich prowadzi również własne blogi) mogliby od czasu do czasu zamieszczać wpisy poświęcone rodzicielstwu postrzeganemu z perspektywy ojca. Tak właśnie doszło do powstania strony http://dadomatic.com. W ciągu niespełna trzydziestu dni Chris stworzył blog skupiający ponad pięćdziesięciu autorów, którzy pragnęli dzielić się z czytelnikami swoimi ojcowskimi doświadczeniami. Wśród osób goszczących na blogu znaleźli się znany autor i inwestor Guy Ka”. (…) “Dad-O-Matic” odniósł tak wielki sukces, ponieważ Chris postanowił wykorzystać potencjał swojej popularnej strony www.chrisbrogan.com oraz swoją obecność na Twitterze. (…) “Wszystko to stało się możliwe dzięki przeniesieniu energii jednego projektu na inny.”

W dużym skrócie: deleguj wszystko, co możesz innym lub maszynie (np. wykorzystaj jakiś program), uważnie gospodaruj swoim czasem oraz działaj z wyprzedzeniem, czyli kreuj nowe kanały komunikacji, zanim jeszcze będą potrzebne. Skup się na swoich mocnych stronach oraz na rozwijaniu swojego biznesu w świecie online, dbaniu o reputację i zdobywanie nowych klientów.

 

4. Agent zero, czyli tworzenie SIECI KONTAKTÓW

Agencji zero mają niesamowitą zdolność do znajdowania i łączenia właściwych osób, które budują dobre relacje biznesowe oraz prywatne, a dodatkowo często płynnie przechodzą pomiędzy tymi obszarami. W naturalny sposób pomaga im to również nawiązywać i utrzymywać relacje z osobami wpływowymi.

Sposobami na to, by stać się “agentem zero” jest wspieranie innych w osiąganiu ich celów (np. można napisać o nich na swoim blogu) lub skontaktować osoby, które dzięki współpracy mogą osiągać wymierne korzyści.

Agent zero dzięki swojej uczynności staje się postrzegany jako wartościowy partner dla swojej sieci kontaktów, wzbudza zaufanie, bo pomaga innym oraz przekazuje wartościowe informacje nie oczekując nic w zamian.

Autorzy zachęcają do korzystania z takich narzędzi jak LinkedIn oraz monitorowania informacji o swojej reputacji w sieci za pomocą różnych narzędzi (w Polsce pewnie podaliby przykład Brand24) Pisza także o konieczności zadbania o społeczny dowód słuszności, jak np. opinie o usługach/produktach na stronie internetowej, w serwisach społecznościowych, czy też komentarze pod wpisami na blogu.

Kolejny praktyczny przykład zastosowania zasady stawania się “agentem zaufania”:

“Kiedyś zaproponowano Chrisowi wygłoszenie prelekcji podczas imprezy odbywającej się w Los Angeles. Chris chętnie by się tego podjął, ale nie pozwalały mu na to inne zobowiązania. Zamiast po prostu podziękować za propozycję, przeszukał swoje kontakty w serwisie LinkedIn, zawężając zakres wyszukiwania do osób zamieszkujących okolice Los Angeles, i wskazał co najmniej piętnaście osób, które mógłby polecić organizatorom tamtego wydarzenia. Odpowiadając na propozycję, podał trzy jego zdaniem najbardziej odpowiednie nazwiska i w ten sposób stworzył okazję do publicznego wystąpienia kilku członkom swojej sieci kontaktów.

Powyższy przykład pozwala zaobserwować dwojakiego rodzaju działanie „agenta zero”. Po pierwsze, Chris podjął próbę wykorzystania swojej sieci kontaktów do rozwiązania problemu. Po drugie zaś, skorzystał z „efektu Archimedesa” i stworzył dźwignię, zapewniając komuś innemu okazję do wystąpienia. ”

Pamiętaj zatem: “Nie chodzi o to, kogo znasz, lecz o to, kto zna Ciebie!”. Powinieneś stać się spoiwem łączącym Twoją sieć kontaktów oraz przekaźnikiem wartościowych informacji. Zatem jednocz ludzi wokół siebie, zdobywaj pozycję osoby godnej zaufania i uczynnej. Dopiero potem staraj się coś sprzedawać! Relacje z ludźmi najpierw, a dopiero potem sprzedaż 🙂

 

 

5. Mistrz człowieczeństwa, czyli ROZWIJANIE KOMPETENCJI MIĘKKICH

W dzisiejszym świecie nieocenione są tzw. “umiejętności miękkie”, które powinniśmy u siebie doskonalić, jak również dbać o ich rozwój wśród naszych pracowników. Chodzi tutaj przede wszystkim o bardzo dobrą współpracę z innymi ludźmi, w tym o umiejętności komunikacyjne i motywacyjne. 

Firmy również powinny zadbać o “ludzką twarz” w Internecie. Niezależnie od tego, czy chodzi o osobę fizyczną, czy o przedsiębiorstwo, należy komunikować się w sposób przemyślany i autentyczny.

Autorzy przedstawili krótkie zasady etykiety internetowej:

  1. Słuchaj: przyglądaj się danemu miejscu; sprawdzaj, w jaki sposób inni komentują; zobacz, czy to miejsce Ci się podoba.
  1. Pytaj: jeżeli nie jesteś pewien, czy na coś możesz sobie pozwolić, pytaj o radę!
  1. Odwzajemniaj się innym członkom Twojej grupy społecznej (np. jeżeli ktoś Cię zaprasza do znajomych, przyjmij zaproszenie).
  1. Komentuj i odpowiadaj na komentarze: komentuj w sposób wartościowy, napisz co rzeczywiście dał Ci dany artykuł/post (komentarz w stylu: “super post!” nie daje za wiele informacji osobie, która go otrzyma); odpowiadaj na komentarze pod Twoim blogiem – wyraź uznanie dla wartościowej wypowiedzi.

Bardzo przydatne są także wskazówki dotyczące zachowania się w Internecie w trudnych sytuacjach, z których najbardziej wartościowe wydały mi się te, które wymieniam poniżej.

Czajenie się, czyli: „niekomentowanie i niepozostawianie żadnych cyfrowych śladów własnej aktywności w internecie przy jednoczesnym przyswajaniu treści z danej strony lub sieci”. A zatem czaisz się, jeżeli pracujesz dla firmy Apple i w jej imieniu odwiedzasz blogi w poszukiwaniu narzekań, komentarzy, gróźb lub czegokolwiek innego, ale nigdy nie bierzesz udziału w toczących się tam rozmowach. Pojęcie to nie powinno się kojarzyć negatywnie.”

Autorzy podpowiadają, że działanie należy podjąć wtedy, kiedy rozmowa ma wartość biznesową lub chcemy sprostować jakąś kwestię.

W tej części książki znajduje się kolejny ciekawy przykład, tym razem związany z byciem Mistrzem człowieczeństwa:

“Podjęcie aktywności może przynosić bardzo dobre skutki również wtedy, gdy nikt się tego nie spodziewa. Warto przytoczyć historię z listopada 2008 roku z koszykarzem Shaquille’em O’Nealem i Twitterem w roli głównej. Otóż jeden z użytkowników podszywał się pod Shaqa dla zabawy (na Twitterze nie brakuje osób udających różne sławy). Shaq się o tym dowiedział, postanowił wejść do gry i występować na Twitterze we własnym imieniu. Natychmiast włączył się do dialogu, zdobywając od razu szacunek społeczności, która doceniła możliwość prowadzenia dwustronnej wymiany poglądów.”

Krytyka: nie da się zadowolić wszystkich, dlatego najlepszą poradą jest chwalenie osób, które rzeczywiście na to zasługują i nieprzejmowanie się tymi wiecznie narzekającymi. Po prostu wystarczy nie kierować na nich swojej uwagi.

Przepraszanie: należy zastosować zasadę 3P: przyznać się, przeprosić krótko i podjąć działanie, które ma doprowadzić do zmiany sytuacji.

Odmawianie – odmawianie powinno być stanowcze, ale uprzejme i powinno zawierać podziękowanie za propozycję i podanie krótko powodu odmowy.

Zatem pamiętaj o zasadach zachowania się w przestrzeni wirtualnej, staraj się być pomocny, uprzejmy i autentyczny w swoich działaniach. Dbaj także o pierwsze wrażenie i traktuj innych ludzi… jak ludzi. Nie bój się internetowych sław, oni też są ludźmi.

 

6. Budowanie armii, czyli  WYKORZYSTANIE SIŁY GRUPY

Innymi słowy, chodzi tutaj o budowanie MASY, czyli gromadzenie wokół siebie jak największej liczby osób, których działania mogą nam pomóc w potężniej przestrzeni wirtualnej. Jako indywidualne jednostki jesteśmy zupełnie niezauważalni – nasze istnienie w Internecie może być praktycznie nieodczuwalne, zatem powinniśmy zbudować silną grupę, w której możemy zaistnieć i dokonywać wielkich rzeczy dla naszego biznesu, lub ważnej dla nas idei.

Nie chodzi tylko o to, by dołączać do grup, ale by tworzyć własne grupy, po to, by razem dokonywać czegoś większego. Armia jest po to, by wywierała wpływ, a my powinniśmy ją mądrze rozbudowywać i włączyć jej członków do różnych ciekawych projektów.

Internet daje niesamowite możliwości gromadzenia właściwych osób. Jeżeli zinternalizują pomysły „generała” armii, czyli zaczną się identyfikować z jego celami i inicjatywami, traktując je jak swoje własne, to wtedy można mówić o prawdziwej armii działającej z nami i dla nas. Wystarczy członków grupy poprosić o jakieś działanie, wskazując jakie ci „żołnierze” będą mieć z tego korzyści dla siebie, np. przesłanie dalej linka do twojego nagrania na YouTube (jeżeli materiał jest zabawny, to ich korzyścią jest rozbawienie nim znajomych).

W książce znajduje się świetny przykład kampanii General Motors, który pokazuje różnice pomiędzy dobrą a złą mobilizacją swojej „armii”. Wygrywa zdecydowanie metoda, w której to żołnierze stają się bohaterami historii i mogą mówić o sobie.

“Porażka. W ramach kampanii promującej Chevroleta Tahoe GM zwrócił się do internautów z propozycją kręcenia klipów z samochodem w roli głównej, wykorzystania tych materiałów we własnych kanałach i publikacji w serwisie YouTube, za pośrednictwem którego miały one następnie trafiać na specjalną stronę. Ludzie wykonali instrukcje firmy — ale filmy opowiadały przede wszystkim o (negatywnym) oddziaływaniu Tahoe na środowisko. GM oczekiwał czegoś zupełnie innego.

Sukces. GM stworzył stronę GMnext.com i za pomocą mechanizmów wiki oraz innych form publikacji treści własnych użytkowników zorganizował ludziom możliwość dzielenia się historiami o swoich ulubionych samochodach. Strona przyciągała tłumy, a ludzie chętnie opowiadali o swoim upodobaniu do modeli Corvette, Camaro czy innych posiadanych pojazdów.”

Zatem nieustannie rekrutuj „żołnierzy” i motywuj swoją armię poprzez zapewnianie jej korzyści z działania wspólnie z Tobą. Pozwól jej członkom skupić się na sobie i swoich wartościach, które dzięki temu, że są w zgodzie z przekonaniami grupy (i Twoimi!), pomagają Wam osiągać wspólne cele.

Bądź dobrym generałem, który stawia grupę na pierwszym miejscu i jednocześnie prosi ją o pomoc w realizacji swoich pomysłów.

Trzy działania by generować dodatkową wartość dla klienta

Będąc agentem zaufania należy też pamiętać o tym, że powinno się dawać od siebie coś więcej – tworzyć pewną wartość dla naszego otoczenia. Autorzy nazywają to pełnieniem służby wobec innych.

Oto, jakie działania doradzają:

  1. Nakarm maszynę: zastanów się, co możesz zrobić, by dać własny wkład w funkcjonowanie sieci? Przykładowo: “Brian Solis, specjalista ds. PR, przygotował dziesiątki tysięcy zdjęć osobowości internetowych i opublikował je w portalu Flickr na zasadach licencji Creative Commons. W ten prosty sposób stworzył dającą się łatwo przeszukiwać bazę danych, z której można skorzystać przed udaniem się na konferencję.”
  1. Bądź pomocny: staraj się pomagać innym dla samego pomagania. Pomaganie w różnych drobnych sprawach bezinteresownie jest naprawdę bardzo szczególnym darem. Możesz np. wesprzeć czyjąś inicjatywę za darmo, mając świadomość, że tego kogoś nie byłoby na Ciebie stać.
  1. Twórz coś: warto stworzyć rzeczy, z których inni naprawdę mogą korzystać, np. ebooki lub artykuły napisane bez intencji promowania swoich produktów, ale po to by pomagać i wnosić wkład w coś większego.

Co będzie dalej? 

Książka ukazała się po raz pierwszy w 2009 roku i została wznowiona rok później. Autorzy zdają sobie sprawę, że informacje tu zawarte, jako że dotyczą szybko rozwijającego się świata online, mogą się “przeterminować” w bardzo krótkim czasie.

Zwracają jednak uwagę na pewne trendy, które według nich będą się rozwijać. Jak już wiemy, okazało się to prawdą:

Uwaga jest i pozostanie najrzadszym z dostępnych zasobów. Naszym zdaniem kluczem do sukcesu jest zaufanie i nadawanie biznesowi ludzkiego oblicza. Tradycyjne modele marketingowe — kształtujące się od lat pięćdziesiątych do końca wieku — będą tracić na popularności, a ich miejsce zajmą działania powodujące zacieśnianie się i jednoczesny spadek sformalizowania więzi kształtujących się między firmami a ich grupami docelowymi. W sferze B2B zjawisko to przejawiać się będzie pod postacią mediów informacyjnych i silniejszych interakcji na poziomie społecznościowym. Na rynku konsumenckim będziemy natomiast obserwować swego rodzaju mieszankę treści generowanych przez użytkowników, kampanii opartych na relacjach blogerów, marketingu afiliacyjnego i podobnych, w mniejszym stopniu poddających się kontroli, zróżnicowanych zestawów komunikatów.”

Autorzy książki wskazują także, że mechanizmy zaufania działają tak samo jak niegdyś, natomiast sposoby komunikacji się zmieniają.

Zachęcają oni również do próbowania na co dzień czegoś do nieustannego eksperymentowania, czegoś… rewolucyjnego. Zwracają też uwagę na to, jak wiele rzeczy odchodzi do lamusa, np. sklepy video, czy też książki telefoniczne. Z tego powodu należy patrzeć w przyszłość i starać się próbować wszelkich nowinek, które mogą zmienić sposób naszego działania.

Podoba mi się, że w tej książce zwrócono uwagę na aspekt zaufania do siebie i działania w zgodzie ze sobą. W świecie online powinniśmy być sobą, a nie podawać się za kogoś innego. Łatwiej przyciągamy ludzi działając autentycznie, zamiast kreować swój nieprawdziwy wizerunek. Pokazujmy także naszą ludzką twarz i pomagajmy sobie wzajemnie, a każdy na tym skorzysta.

Na co czekasz? Do dzieła!

Zgadzam się z autorami, że “lektura tej książki to dopiero początek. Żeby w pełni zrozumieć to, co próbujemy tu przekazać, musisz zgromadzić stosowne doświadczenia.”

Książkę dobrze się czyta, jest napisana prostym językiem, a autorzy podają liczne przykłady firm, które zaczęły wcielać zasady stawania się agentem zaufania. Stworzyli także ciekawe zadania umieszczone w ramkach. W założeniu książka ma stać się praktycznym poradnikiem, dzięki któremu można lepiej działać.

Zatem nie warto czytać jej tylko dla przyjemności lub po to, by zyskać nową wiedzę, a potem odłożyć ją na półkę. Polecam tę lekturę każdemu, kto chce naprawdę zacząć stosować wskazówki w niej zawarte w swoim biznesie i karierze.

 

Jak myślisz, jakie masz szanse by zostać agentem zaufania? Czy masz pomysł na to, w jaki sposób możesz budować swoje działania w oparciu na zaufaniu?

Co możesz już teraz zrobić w tym kierunku?

SaveSaveSaveSave

Klaudia Kałążna

Klaudia Kałążna

Na co dzień wspieram ludzi, którzy pragną zmiany w zakresie kariery lub własnego biznesu w tym, aby mogli rozwinąć skrzydła, dobrze ustawić nawigację i lecieć w odpowiednim kierunku. Łączę wykształcenie i doświadczenie biznesowe z zamiłowaniem do odkrywania ludzkiego potencjału. W skrócie mogłabym określić siebie w następujący sposób: strateg, doświadczony marketingowiec, certyfikowany trener, business oraz executive coach, z doświadczeniem w środowisku międzynarodowym, zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym. W przeszłości wykładowca i naukowiec, w międzyczasie ekspert ds. marketingu i handlu międzynarodowego w firmach irlandzkich, obecnie przedsiębiorca.
Więcej o mnie
Klaudia Kałążna

Pin It on Pinterest